Wypełnienie drzwi wewnętrznych – jakie wybrać?

Wypełnienie drzwi wewnętrznych – jakie wybrać? - 1.jpg

Wypełnienie drzwi wewnętrznych – jakie wybrać?

Plaster miodu, MDF, wypełnienie wiórowe – te egzotycznie brzmiące nazwy dotyczą wypełnienia drzwi wewnętrznych. I choć go nie widać to – wierzcie nam na słowo – to właśnie konstrukcja drzwi jest kwestią kluczową. Na co się zdecydować, czym się różnią od siebie poszczególne typy i czy każde z nich można zastosować w dowolnym typie drzwi? Poniżej krótki przewodnik po świecie wnętrza drzwi.

Z doświadczenia wiemy, że wypełnienie drzwi wewnętrznych to trudny orzech do zgryzienia. Klienci niekiedy dziwią się, że w ogóle jakieś wypełnienie jest, a co więcej – że trzeba się na jakieś zdecydować. Prawda jest jednak taka, że nie tylko trzeba, a co więcej wybór powinien być podyktowany konkretnymi potrzebami.

Na początku ustalmy fakty – wypełnienie drzwi podyktowane jest ich typem. Dwa podstawowe typu to drzwi ramowe (ramiakowe) i płytowe. Te pierwsze są zdecydowanie popularniejsze, spotykamy je w większości polskich domów. Inna ich nazwa to drzwi płycinowe. Wyróżnia je kluczowa cecha, czyli widoczny szkielet konstrukcyjny w postaci ramy. Pomiędzy ramiakami pionowymi i poziomymi montowane są płyciny lub szyby, co w efekcie tworzy stabilną i trwałą konstrukcję. Powszechnie są uważane za bardziej eleganckie i klasyczne. Dają także więcej możliwości jeśli chodzi o ich wizualną personalizację. Drzwi ramowe posiadają lepsze parametry techniczne niż jeden lity fragment drewna. Oznacza to, że będą mniej podatne na odkształcenia czy wypaczenia.

Drzwi wewnętrzne z płyty

Drzwi płytowe natomiast zbudowane są z prostej, gładkiej płyty (wzbogacone ewentualnie o zdobienia czy przeszklenia). Mogą mieć bardziej nowoczesny design. Tu konstrukcja także oparta jest na ramie (najczęściej z klejonego drewna), ale niewidocznej z zewnątrz, bo zasłania je obustronnie płyta MDF. To właśnie w tych drzwiach mamy większe pole manewru, jeśli chodzi o wypełnienie drzwi. Będzie ono pełniło rolę usztywniającą i dźwiękochłonną więc warto poświęcić tej decyzji odpowiednią uwagę. Drzwi te są także najczęściej tańsze od ramowych, ale w tej kwestii wypełnienie także może znacząco wpłynąć na ostateczną cenę.

Wypełnienie drzwi wewnętrznych

Dobra wiadomość jest taka, że wybór drzwi ramowych oznacza, że zdajemy się na producenta i jego patenty jeśli chodzi o to czym wypełni przestrzenie konstrukcyjne. Mogą to być maty izolacyjne (efekt to lepsza termoizolacja i wyciszenie), panele MDF i inne. W tym przypadku najskuteczniejszym sposobem poszukiwania drzwi dla klienta będzie „koniec języka za przewodnika” – zbierzcie potrzeby i omówcie je ze z fachowcami. W Bel-Pol doradztwem zajmujemy się od ponad 30 lat więc czujemy się w tym zakresie co najmniej doświadczeni. 

Większe pole manewru jest w przypadku drzwi płytowych. Dwa standardowe wypełnienia: plaster miodu i płyta wiórowa mają swoje wady i zalety. Czym charakteryzują się te dwa typy środków drzwi?

Drzwi ze skrzydłem plaster miodu

Nazwa plaster miodu jest związana ze swoim wyglądem. To tekturowy wkład stabilizujący, o sześciokątnej konstrukcji. Ponieważ to tektura to wypełnienie to znacznie redukuje ciężar skrzydła, a jednocześnie bardzo je usztywnia. Jest natomiast słabym izolatorem dźwięku i to trzeba uwzględnić przy decyzji, zwłaszcza jeśli szukamy drzwi do sypialni, gabinetu czy pokoju małego dziecka, któremu dźwięki mogą zaburzyć sen. Unikajmy tego wypełnienia także w miejscach, gdzie może pojawić się wilgoć (czarny scenariusz w postaci zalania raczej trudno przewidzieć), bo wówczas plaster miodu traci swoje usztywniające właściwości. Plusy (poza usztywnieniem)? Na pewno niska cena.

Jeśli chodzi o płytę wiórową (lub jej podtyp wiórowo-otworową), ta zapewnia lepszą dźwiękoszczelność więc lepiej się sprawdzi we wspomnianych już pomieszczeniach, a także w pokojach hotelowych czy wnętrzach biznesowych. Płyta jest także trwalsza niż plaster miodu, ale – co za tym naturalnie idzie – droższa niż on.

Szczęśliwie, przy ograniczonym budżecie, wyposażając wnętrze w drzwi można zastosować oba te rozwiązania (zgodnie z potrzebami domowników), nie tracąc przy tym na wizualnej warstwie, bo mówimy przecież o wypełnieniu – z zewnątrz drzwi mogą wyglądać identycznie, co na pewno ucieszy lubiących mieć dopięte wszystko na ostatni guzik architektów wnętrz i ich wymagających klientów. Pamiętajcie też, że jeśli chodzi o wyciszenie drzwi to zawsze można je „podkręcić” stosując na etapie montażu np. specjalne taśmy izolacyjne. Podpowiedzcie to swoim klientom, dla których kryterium „hałasu” jest jednym z kluczowych. Powodzenia!

Copyright © 2026 Bel-pol | Wszelkie prawa zastrzeżone | Realizacja: Graff